Ostatniej niedzieli naszło mnie z kolei na grzech łakomstwa a więc pizzę własnej, domowej roboty. Szybka wizyta w sklepie i tak o to zdobyłam wszystkie niezbędne produkty. Przyznam, że przepis na pizze jakim dysponuję jest najlepszy pod słońcem i już wielokrotnie podbił serca nie tylko domowników ale też znajomych. Choć gusta są różne ja na pizzy preferuję minimalizm – zaczynając od sosu pomidorowego, który być musi, później salami, ser i .. to wszystko. Taka jest najlepsza i smakuje jak pizza a nie jak pierwsza lepsza zapiekanka. Zresztą – spróbujcie sami.

!
Piec każdy może, trochę lepiej albo trochę gorzej. Tak by można było napisać, jeśli tylko byśmy zechcieli uczyć się czegoś dodatkowego, czym jest pieczenie. Nie chodzi tylko o pączki, bowiem sam przepis na pączki już daje nam całkiem sporą wolność w wykonywaniu jedzenia i pieczenia, co nam tylko do głowy przyjdzie, ale również o pozostałe słodkości, które cieszą się niesłabnącą popularnością i powodzeniem pośród łasuchów i wielbicieli słodkości, do których niewątpliwie możemy zaliczyć takie smakołyki jak faworki - chrusty czy obwarzanki, które akurat przesadnie słodkie nie są, ale z kolei kojarzą się z wakacjami w Krakowie, dla którego obwarzanek jest symbolem tak samo jak i Lajkonik czy Sukiennice. Najważniejsze jest to, by nie stracić do końca poczucia humoru i by sięgać po to, co nas pasjonuje i co chcemy podawać naszym potencjalnym gościom. A że wyobraźnia w takiej sytuacji jest poniekąd niezbędna, by wszystko, co chcemy, nam wyszło, to możemy popuścić jej wodze i zaszaleć z cukrem pudrem, polewami i innymi pięknościami i ozdobami cukierniczymi i uczynić dzień naszego pieczenia niby nasz własny tłusty czwartek, podczas którego będziemy się opychać słodkościami i innymi cudami naszej własnej roboty i własnego pomysłu. I nikt nam tego nie zabroni, bo taka jest nasza wola, fanaberia i konieczność wynikająca z potrzeby wewnętrznej. Amen i koniec tematu. Nie ma bowiem dyskusji z potrzebami emocjonalnymi. A przecież słodycze to emocje. Nie da się ukryć, że wszelki smakołyk to emocja.
Moje domowe placki ziemniaczane, które wykonasz w 45 minut.
Potrzebne składniki:
1) 1 kg ziemniaków,
2) 4 duże ząbki czosnku,
3) sól,
4) 1 duże jajko,
5) pieprz czarny mielony,
6) 200 g parmezanu,
7) 1 czerwona papryka,
8) oregano.
Domowe placki ziemniaczane sposób przygotowania:
Ziemniaki obrać, umyć i zetrzeć na tarce z małymi oczkami. Czosnek wycisnąć lub zetrzeć i dodać
do masy ziemniaczanej. Białko jajka oddzielić od żółtka oraz ubić białko z odrobiną soli na sztywną
pianę. Do masy dodać starty ser, pokrojoną w drobniutką kosteczkę paprykę, żółtko, 2 łyżki soli,
oregano oraz pieprz. Wymieszać. Na koniec ostrożnie dodajemy ubitą pianę i delikatnie mieszamy.
Nakładać na patelnię z rozgrzanym olejem małą chochelką i formować placki. Smażyć z każdej
strony, aż się zrumienią.
Placki ziemniaczane podawać z sosem tatarskim lub czosnkowym, jako danie główne lub przystawka. Świetnie
smakuje z czerwonym, wytrawnym lub półwytrawnym winem.

Nie miałam ostatnio czasu by pisać o swoich kuchennych rewolucjach
A działo się działo. Cały sierpień i wrzesień przyrządzałam przetwory na zimę. Było też wino ze śliwwek
, które teraz sobie bulka.
Z nowych przepisów wykorzystałam Panna Cotta
pyszne i wyszło mi za pierwszym razem! Czekam teraz z niecierpliwością do grudnia, kiedy będę mogła wreszcie zacząć wykorzystywać sprawdzone potrawy wigilijne, które bardzo lubię zajadać. Ostatnio koleżanka dała mi super przepis na pierogi, które jadłam u niej na obiedzie. Będę miała okazję wypróbować, ku radości moich domowników. Do usłyszenia tyle na dziś.
Dziś jako urozmaicenie i bardzo ciekawy, smaczny dodatek do obiadu wykonałam sałatkę z zielonych pomidorów. Sałatka nadaje się także do innego rodzaju dań, jednak nie da się ukryć, że jest ona bardzo smaczna i zdrowa. Równie wygląd w przeciwieństwie do wielu innych tego typu rzeczy jest bardzo atrakcyjny.
Do jej przygotowania będziemy potrzebować
ponad pięciu kilogramów zielonych pomidorów,
kilograma cebuli oraz szklanki soli.
Oczyszczone i dokładnie wymyte pomidory kroimy w plastry podobnie jak cebulę i zasypujemy solą. Po odleżeniu dwunastu godzin odsączmy i gotujemy zalewę. Do jej przygotowania potrzebne będzie pół kilograma cukru, dwie szklanki octu i półtora litra wody.
Wszystko zagotować a następnie dołożyć również pomidory i cebulę, które muszą rozmięknąć. Gdy jeszcze sałatka z zielonych pomidorów jest gorąca, przekładamy ją do czystych i wyparzonych słoików a następnie zakręcamy, odwracamy do góry dnem i odkładamy do wystygnięcia.
W tan sposób przygotowana sałatka z pomidorów będzie gotowa już na następny dzień, jednak należy zauważyć, że tak naprawdę najlepiej smakuje zimą, gdy postoją już przynajmniej trzy miesiące, Wtedy wszystkie przyprawy odpowiednio się ze sobą łączą tworzą c bardzo niepowtarzalny smak.
Można także dodać że istnieje bardzo wiele sposobów na przygotowanie sałatki z zielonych pomidorów i w rzeczywistości to jakich dodatków do niej użyjemy będzie zależało jedynie od tego jakie warzywa lubimy a jakich nie, ponieważ tak naprawdę pasują do niej prawie wszystkie.

